wtorek, 22 maja 2012

Ahoj ! Recenzja odżywki .

Ahoj! Ahoj! Cześć i czołem . ;)
Pogoda mnie rozwala jest tak ciepluteńko a ja - muszę siedzieć w domu i się uczyć do sesji... ;/
A mówią, że życie studenckie to taka bajka haha. :D
A co tam pokaże wam zdjęcia z mojego okna... hahah niestety jakiś Pan dziś akurat urządził sobie koszenie trawy i niestety jest bardzo głośno.


Ale przechodząc już do sedna tego posta to odżywka z Ziaji kupiona przez moją mamę. Historia jest taka: mama szła do apteki  a ja do niej - to kup mi jakoś odżywkę z Ziaji. A mam wzięła do włosów z łupieżem, a ja pomyślałam, że a co mi tam spróbuje. :)
A wiec opakowanie jak na Ziaje standardowe - nie narzekam może być.
Odżywka przeznaczona do włosów z łupierzem, co prawda ja łupierzu nie mam ale gdy stosuje czasem różne szampony to jakiś lekki się pojawia wiec postanowiłam spróbuje. I cooooo?
Jak dlamnie ta odżywka nie usuneła mi tego małego łupiezu a dołożyła "nowego". Jakaś maskra...
Dodatkowo odzywka ma także nawilżać nasze włosy i co po zastosowaniu moje włosy są koszmarne, suche i do tego na czubku głowy są tłuste. Coś okropne!!!! Napewnie nigdy wiecej jej nie kupie.

+ mamusia kupiłam mi kubek termiczny przyda mi się np. na uczelnie bo niestety mam na 7.30 ;/
Był to kubek + kawa i kawusia pyszniutka :D


A teraz wracam do nauki :D Powiedzcie mi czy mieliście te odżywki i jak się sprawdzały?

Słonecznego dnia :))

Edit:
Zapomniałam Wam pokazać jak się pięknie ucze hehhe :D
 

2 komentarze:

  1. nie miałam tej odżywki i raczej jej nie kupię:)

    OdpowiedzUsuń